Wpisałaś w Google “Bomboogie” szukając tej włoskiej marki kurtek, a wyskoczyły Ci ceny tokenów i statystyki z jakiejś gry blockchain?
Nie jesteś pierwsza, która się na tym pomyliła. To zabawne, bo obie marki mają podobne nazwy, ale jedna robi zimowe kurtki, a druga… no właśnie, trudno powiedzieć co dokładnie robi. Bomboogie z Web3 to platforma mini-gier, ale też kryptowaluta, ale też coś jak aplikacja społecznościowa. Sama czasem nie wiem, jak to wszystko sklasyfikować.
Co to za firma Bomboogie? – gra, czy moda?

fot. bomboogie.com
Liczby robią jednak wrażenie – platforma może się pochwalić ponad 10 milionami użytkowniczek i rozdała już około 30 miliardów skrzynek w programach airdrop.
Dlaczego w ogóle o tym piszę? Bo 2025 rok to moment, kiedy cały ten boom na “play-to-earn” zaczyna się przewartościowywać. Pamiętasz szał na Axie Infinity kilka lat temu? Ludzie rezygnowali z pracy, żeby grać w gry i zarabiać na tokenach. Teraz większość takich projektów ledwo zipie, a gracze masowo uciekają.
Bomboogie próbuje robić coś innego. Zamiast jednej dużej gry, oferuje dziesiątki małych – od prostych klikanek po puzzle. Brzmi jak recept na sukces, ale czy rzeczywiście?
Mnie osobiście zastanawia, czy to w ogóle jeszcze można nazwać grą. Czasem mam wrażenie, że to bardziej aplikacja do zbierania punktów niż coś, w co się gra dla przyjemności. Ale może właśnie o to chodzi – może nowe pokolenie graczy chce czegoś zupełnie innego niż my.
W tym artykule przyjrzę się, jak dokładnie działa ekosystem Bomboogie, skąd biorą się te ogromne liczby użytkowniczek i czy faktycznie można na tym zarobić. Sprawdzę też, co wyróżnia ten projekt na tle innych platform Web3 gaming i dlaczego niektórzy nazywają go przyszłością, a inni – kolejną bańką spekulacyjną.
Zanim zagłębimy się w liczby, sprawdźmy skąd w ogóle wzięła się ta platforma.

fot. bomboogie.com
Historia, ekosystem i model przychodów
Pamiętam jeszcze jak kilka lat temu nikt nie słyszał o mini-aplikacjach. To są takie małe gierki czy narzędzia, które działają wewnątrz większych platform – nie musisz ich instalować, po prostu klikasz i grasz.
Oś czasu
| Data | Wydarzenie | Liczba/Rezultat |
|---|---|---|
| 2021 | Start w WeChat Mini Programs | Pierwsze testy w Chinach |
| 2023 | Ekspansja na LINE | 5 mln aktywnych użytkowniczek |
| 03.03.2025 | #1 w przychodach na LINE | 194 USD ARPPU |
| 2025 | Wejście na TON | 15 mln nowych graczy |
| 2025 | Launch na Kaia | 319 USD ARPPU |
Bomboogie zaczynało naprawdę skromnie. Jak większość projektów w tym obszarze – małe testy, potem powolna ekspansja. Ale te liczby z Kaia to już całkiem inna liga.
Model przychodów
Cały sekret tkwi w ARPPU – to znaczy Average Revenue Per Paying User. W praktyce oznacza to, ile średnio wydaje jedna płacąca osoba. I tutaj Bomboogie naprawdę się wyróżnia.
Na LINE mają 194 USD ARPPU, co już jest całkiem niezłe. Ale na Kaia to aż 319 USD – prawie dwukrotnie więcej. Łącznie projekt zarobił już około 20 mln USD, co pokazuje skalę operacji.
System mikropłatności działa bardzo prosto – gracze kupują różne ulepszenia, skiny, czy przyspieszenia za małe kwoty, ale robią to często.
Tokenomika $BOMB też była przemyślana. 70% tokenów poszło na airdrop dla społeczności, a wszystko zostało odblokowane od razu podczas TGE (Token Generation Event). To zwiększyło liczbę aktywnych użytkowniczek, bo ludzie chcieli zdobyć darmowe tokeny.
Dla porównania – League of Legends ma podobny model, ale Bomboogie skupia się na prostszej rozgrywce i szybszych sesjach. To sprawdza się szczególnie w Azji, gdzie gracze często grają w drodze do pracy czy szkoły.
Ciekawe, że największe przychody generują nie ci, którzy grają najdłużej, ale ci, którzy płacą impulsywnie. Dlatego gra ma tyle powiadomień i ograniczeń czasowych.
Oczywiście nie wszystko jest idealne i projekt budzi też spore kontrowersje w społeczności.

fot. bomboogie.com
Od legendy do oskarżeń – kontrowersje i reakcje rynku
“Token spadł o 62,5% w pierwszy dzień po listingu. To nie jest market correction, to jest rug pull” – pisała @ryuujinjxk na X w czerwcu 2025, dzień po TGE Bomboogie.
Pamiętam tamten okres. Wszyscy czekali na listing, presale był po 0,008 USD za token. Atmosfera elektryzująca, dziewczyny z PlutoStudio prowadziły AMA za AMA, obiecywały rewolucję w branży. A potem przyszedł dzień listingu.
0,003 USD. Tak, dobrze czytasz. Token wszedł na giełdę prawie 65% niżej niż cena presale.
Chaos był totalny. W ciągu godzin Twitter eksplodował ostrzeżeniami. Hashtag #BomboogieScam trendował przez trzy dni.
| Argumenty projektu | Argumenty społeczności |
|---|---|
| Ogólny strach na rynku crypto | Celowe wprowadzenie w błąd inwestorów |
| Niespodziewana korekta całego sektora | Brak transparentności przy ustalaniu ceny |
| Długoterminowa wizja, krótkoterminowe wahania | Insider trading przed listingiem |
| Zespół nadal pracuje nad rozwojem | Brak komunikacji w krytycznym momencie |
Deweloperki z PlutoStudio próbowały tłumaczyć sytuację jako “market fear”. Mówiły o zewnętrznych czynnikach, o tym że to przejściowe. Ale społeczność krypto ma długą pamięć i krótką cierpliwość.
W pierwszym tygodniu po TGE cena spadła jeszcze bardziej – do 0,0018 USD. To oznaczało stratę 77,5% dla osób, które kupiły w presale. Widziałam posty dziewczyn, które włożyły swoje oszczędności, licząc na szybki zysk.
Liczba ostrzeżeń na X rosła lawinowo. Influencerzy, którzy wcześniej promowali projekt, zaczęli się od niego dystansować. Niektóre usuwały stare tweety. Typowe zachowanie, gdy projekt zaczyna śmierdzieć.
Zaufanie, które budowało się miesiącami, runęło w kilka dni.
Najgorsze było to, że zespół praktycznie zamilkł. Żadnych regularnych updatów, żadnego planu naprawczego. Tylko ogólnikowe zapewnienia, że “wszystko idzie zgodnie z planem”.
Czy ta historia musi skończyć się porażką? Trudno powiedzieć. Ale jedno jest pewne – reputacja w świecie crypto to kruchy towar.

fot. bomboogie.com
Co dalej z Bomboogie? Wnioski i praktyczne wskazówki
Każda porażka w Web3 to lekcja, którą można zamienić na przewagę. Bomboogie pokazało mi, jak ważne jest patrzenie na liczby, a nie tylko na hype.
Trzy scenariusze na przyszłość
- Scenariusz odrodzenia – zespół ogranicza podaż tokenów, wprowadza burning mechanism i odbudowuje zaufanie przez transparentne raportowanie. Realne, ale wymaga czasu i dużych zmian w tokenomice.
- Scenariusz stagnacji – gra utrzymuje niewielką bazę graczy, ale nie rośnie. Token pozostaje na niskich poziomach. Najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższe miesiące.
- Scenariusz upadka – dalszy odpływ graczy, zespół wycofuje się z projektu. Przy obecnej sytuacji to też opcja do rozważenia.
Która opcja się sprawdzi? Zależy od działań zespołu w najbliższych tygodniach.
Co może zrobić inwestorka?
Stworzyłam listę kontrolną po analizie Bomboogie:
- Sprawdź stosunek przychodu do free-float tokenów (20 mln USD vs 70% to czerwona flaga)
- Zbadaj ARPPU – jeśli przekracza 300 USD w grze casual, to może sygnalizować problem z retencją
- Poszukaj informacji o zespole deweloperskim poza oficjalnymi kanałami
- Oceń, czy mechaniki gry działają bez tokenów – jeśli nie, to ryzykowna inwestycja
Nie wszyscy gracze to inwestorzy, ale wszyscy inwestorzy powinni być graczami.
Wpływ na branżę
Bomboogie zmienia oczekiwania względem gier P2E. ARPPU powyżej 300 USD w segmencie casual już nie brzmi jak sukces – brzmi jak ostrzeżenie. Może oznaczać, że gra żyje z spekulantów, nie z prawdziwych graczy.

fot. bomboogie.com
Branża gier Web3 potrzebuje więcej projektów myślących długoterminowo. Mniej tokenomiki, więcej game design.
Kluczowa lekcja? Nie daj się zwieść pierwszym dobrym liczbom. W Web3 łatwo manipulować metrykami, trudniej stworzyć prawdziwie angażującą grę. Bomboogie to przypomnienie, żeby zawsze kopać głębiej.
Koniecznie przeczytaj także ten artykuł: Historia marki Abel&Lula









0 komentarzy